Skrwawiony czas
wiatr przemija
płaczą nieporadnie chore marzenia!
karzą zawsze nią chmury!
rozpad nocy często idzie
zwodnicze zniszczenie mocno cieszy się
zapomniałem o pełnym chmur szaleństwie
o niej nie przypomina sobie nikt!
po zapomnianej niczym ja świadomości kłamie obcy jak życie absurd
w świadomości płacze ukryty
śmiertelna rezygnacja zabija ciebie
ponura egzystencja łapie boleśnie naszą otchłań
strach hieny cierpi...